Blog

  • Data dodania: 05.07.2021
  • Tagi: kredyty hipoteczne, zakup nieruchomości na kredyt, porównanie kredytów
Dla większości z nas kredyt hipoteczny to jedyna szansa na zdobycie własnych czterech kątów. Naiwnie wierzymy, że wystarczy pójść do banku, grzecznie poprosić i sprawa będzie załatwiona. Tylko że jeśli sięgniemy po kredyt zbyt pochopnie i bez przygotowania, może się okazać, że na kilkadziesiąt lat, założyliśmy sobie przysłowiowy sznurek na szyję. Jak porównywać oferty kredytów hipotecznych?

Nie ufaj bezgranicznie bankom

Naprawdę to, że sympatyczna pani z okienka, która tak ci ostatnio pomogła, gdy bankomat połknął twoją kartę, nie jest z tego powodu twoją najlepszą przyjaciółką. Jest po prostu pracownikiem banku, czyli instytucji, która nastawiona jest na maksymalny zysk. Bank nie prowadzi działalności charytatywnej, tylko zajmuje się zarabianiem pieniędzy. Najprostsza metoda to zarabianie na kliencie, czyli na tobie. To powód, dla którego nie możesz skorzystać z jednej, pierwszej lepszej oferty tylko sprawdzić kilka, a nawet kilkanaście ofert i wybrać tą, która jest najlepiej dopasowana do ciebie.

Nie patrz tylko na niską ratę

To proste, im niższa rata, tym łatwiej ją spłacić, prawda? To powód, dla którego wile osób patrzy tylko i wyłącznie na to, ile wynosi rata. Jakoś wydaje im się, że spłata dwustu złotych, a nie czterystu oznacza, że muszą oddać do banku zdecydowanie mniejsze pieniądze. To rzecz jasna bzdura. Owszem, obciążenie miesięczne jest niższe, ale kwota, którą spłacisz do banku, będzie zdecydowanie wyższa, bo odsetki będą wysokie. To powód, dla którego nie warto zadłużać się na trzydzieści lat…

Co składa się na ratę

Rata bankowa to połączenie trzech elementów. Pierwszy z nich to po prostu kapitał, czyli dokładnie ta kwota, którą pożyczyłeś od banku. Kolejny „kawałek” to odsetki. To taka część kredytu hipotecznego, która w większości przypadków jest zmienna, bo zależy przede wszystkim od WIBOR. WIBOR to skrót pojęcia, które określa, na jaki procent banki pożyczają sobie pieniądze wzajemnie, a to zależne jest od poziomu stóp procentowych, które kształtuje Rada Polityki Pieniężnej. W tej chwili stopy procentowe są niskie, a więc i odsetki niewielkie. Tylko nie jest to dane raz na zawsze i nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy w przeciągu najbliższych lat stopy procentowe znacząco nie wzrosną, wtedy urosną też twoje odsetki. Trzecia składowa raty to marża banku. Jak myślisz, jeśli bank zarabia mało na odsetkach, to na czym sobie odbije? Na marży właśnie więc to ona powinna być jak najniższa.

Uwaga na prowizję

Bank nie daje ci kredytu za darmo, a słono liczy za usługę. To nie tylko odsetki i marża, ale też jednorazowa prowizja, zwykle liczona jako określony procent od kwoty kredytu. Może to być jeden, dwa itp., a im wyższa prowizja, tym trudniej byłoby ci ją zapłacić. To powód, dla którego bank chętnie pożyczy ci także te pieniądze, doliczy do całej kwoty kredytu i rzecz jasna znowu narzuci odsetki i prowizję.

Nie przeocz problemu ubezpieczenia

Każda nieruchomość kupiona na kredyt hipoteczny musi być ubezpieczona i to z cesją na bank. Po prostu, gdyby zdarzył się pożar, powódź, czy inne zdarzenie losowe, na skutek, którego nieruchomość znacząco straci na wartości, bank chce mieć pewność, że odzyska swoje pieniądze. Podkreślmy bank, a nie klient. To powód, dla którego mieszkanie musisz ubezpieczyć po raz kolejny, tylko tym razem z cesją na ciebie.

Przemyśl „dodatki”

Bank, proponując ci kredyt hipoteczny, zapewne wzbogaci ofertę o atrakcyjne dodatki. Bądź ostrożny, bo zwykle są one korzystne, ale dla banku, a nie dla ciebie. Ubezpieczenia na życie, od utraty pracy, karta kredytowa i wiele, wiele innych. Zanim skorzystasz, zastanów się, czy są ci potrzebne.